Saturday, February 2, 2013

1. "Nie zawsze można było zostać w miejscu, do którego człowiek przynależał."

Widywało się na świecie ludzi mniej, lub bardziej podatnych na całe zło istniejące na świecie. Jedni poddawali się woli czynienia krzywd, drudzy zaś uparcie czynili dobro, z myślą o tym, że wszystko do nich wróci. Jednakowoż, nic nie było do końca białe, ani czarne. Bowiem istnieli na świecie wielcy ludzie, (których istnienia nie podważam pomimo, że nie miałam szczęścia, by któregokolwiek z nich poznać, wiarę daję tylko podaniom, oraz legendom) wyróżniający się z tłumu odwagą, mądrością, roztropnością, niejednokrotnie naznaczoną pasmem pomyłek, cierpieniem i brakiem zrozumienia. Tylko idealne połączenie dobra i zła, jest w stanie zapewnić człowiekowi wielkość. I nikt skłaniający się bezpośrednio ku dobrej, lub złej stronie, nie jest w stanie dowieść swojej potęgi. Historia Matki Smoków nie jest materiałem na opowieści snute dzieciom przed snem, lecz jest w niej coś tak gwałtownie podrywającego do walki, że nie sposób wyrzucić ją z serca, zaś losy Arthura Pendragona na pozór spokojne, przepełnione ciągłą walką ze złem, przedstawiają również prawdy mniej oczywiste, mroczniejsze. Prawdy z którymi borykał się syn, nie książę. 

Inspirowana filmikami fanów tego paringu, postanowiłam stworzyć coś, co będzie pożywieniem umysłu - nie tylko oczu i uszu, jak owe filmiki. Z góry zaznaczam, że nie planuje ścisłego powiązania z rzeczywistą fabułą obu dzieł, z których wywodzą się bohaterowie. Będzie to całkowicie moja inwencja twórcza, którą będę się dzielić z Tobą, drogi czytelniku. Póki co, zostawiam Cię w sferze domysłów, odnośnie mojego pomysłu. Być może temat ten, stanie się równie bliski Twemu sercu, jak i mojemu. 

Zastrzegam, że zdjęcia zamieszczane na tym blogu (manipulacje graficzne), są mojego autorstwa, podobnie jak i treść samego bloga. Prosiłabym, by zostało to uszanowane.


4 comments:

  1. Jestem ciekaw jak się ta cała opowieść potoczy. Mało tego, zatrwożyłem się troszeczkę o twój styl pisania, mianowicie - nie wiem czy udźwigniesz tę stylistykę. Ogólnie cały koncept średniowiecza - rycerze, smoki i tak dalej - jak najbardziej na tak. Jednakże, aby utrzymać całą podniosłość tekstu, styl i charakterystyczne elementy epoki - potrzebujesz sporego zasobu niebanalnego słownictwa. Sprawa druga to beta. Wykryłem gdzie nie gdzie brak, nawet zbędność przecinków, a jakby nie patrzeć - to poważna sprawa. Radzę przemyśleć sobie wszystko i poszukać bety. Ze zniecierpliwieniem czekam na ciąg dalszy :D

    ReplyDelete
  2. O matko! Postaram się i zrobię co w mojej mocy, choć przyznam szczerzę, że trochę odzwyczaiłam się od pisania dłuższych tekstów. Co to będzie się zobaczy, początki są najtrudniejsze! :-)

    ReplyDelete
  3. Skoro już zdecydowałaś się na bloga - nie porzucaj tego tak szybko :D

    ReplyDelete
  4. Mam nadzieję, że to będzie kolejny, którego doprowadzę do końca :D

    ReplyDelete